Czy artysta różni się czymś szczególnym od
nieartysty? Nie mam jasno sprecyzowanej odpowiedzi. Pod słowem artysta kryje
się przecież tyle różnych osób. Siła twórcza kryje się w każdym z nas, a
artystą przyjęło się nazywać kogoś, kto tworzy w dziedzinie uważanej za
artystyczną, tj. muzyka, sztuki wizualne, taniec, itp. Pssss. Kucharzy
czy fryzjerów rzadziej nazywamy artystami, ale to nie znaczy, że nim nie są!
Idąc za definicją W. Tatarkiewicza: Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać (Tatarkiewicz, W., Dzieje sześciu pojęć, Warszawa, PWN, 1988, s. 52).
Twórcze
natomiast jest to, co zawiera w
sobie niepowtarzalność przy jednoczesnym zachowaniu konwencji
stylistycznej pozwalającej zaklasyfikować wytwór do danego stylu.
Nazywając swoją działalność: „psychologia dla artystów”,
chyba bardziej chodzi mi o uniwersalność tego pojęcia niż jego odrębność.
Definicji sztuki jest naprawdę wiele, a granica między sztuką
a rzemiosłem jest również niejasna. Moim zadaniem nie jest weryfikowanie
poziomu artyzmu.
Więc pomagam twórcom w ich zastojach, perfekcjonizmach, niepewnościach, niemocach, uczę zarządzania czasem, towarzyszę osobom multipotencjalnym w podejmowaniu wyborów. Jeśli widzę, że potrzebna jest psychoterapia, to mówię, że spotkamy się po jej odbyciu.
Do miejsca, w którym jestem
dotarłam dwiema równoległymi drogami: psychologiczną i artystyczną. Idę nimi
dalej. Idziesz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz