wtorek, 7 lutego 2023

Dlaczego psychologia dla artystów?


Czy artysta różni się czymś szczególnym od nieartysty? Nie mam jasno sprecyzowanej odpowiedzi. Pod słowem artysta kryje się przecież tyle różnych osób. Siła twórcza kryje się w każdym z nas, a artystą przyjęło się nazywać kogoś, kto tworzy w dziedzinie uważanej za artystyczną, tj. muzyka, sztuki wizualne, taniec, itp. Pssss. Kucharzy czy fryzjerów rzadziej nazywamy artystami, ale to nie znaczy, że nim nie są!

Idąc za definicją W. Tatarkiewicza: Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać (Tatarkiewicz, W., Dzieje sześciu pojęć, Warszawa, PWN, 1988, s. 52).

Twórcze natomiast jest to, co zawiera w sobie niepowtarzalność przy jednoczesnym zachowaniu konwencji stylistycznej pozwalającej zaklasyfikować wytwór do danego stylu.

Nazywając swoją działalność: „psychologia dla artystów”, chyba bardziej chodzi mi o uniwersalność tego pojęcia niż jego odrębność. Definicji sztuki jest naprawdę wiele, a granica między sztuką
a rzemiosłem jest również niejasna. Moim zadaniem nie jest weryfikowanie poziomu artyzmu.

Więc pomagam twórcom w ich zastojach, perfekcjonizmach, niepewnościach, niemocach, uczę zarządzania czasem, towarzyszę osobom multipotencjalnym w podejmowaniu wyborów. Jeśli widzę, że potrzebna jest psychoterapia, to mówię, że spotkamy się po jej odbyciu.

Do miejsca, w którym jestem dotarłam dwiema równoległymi drogami: psychologiczną i artystyczną. Idę nimi dalej. Idziesz? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz